RSS
piątek, 22 stycznia 2010
"I hate days like this"

Na studiach jak narazie zaliczyłam to co najgorsze, powinnam się cieszyć, ale humor nie dopisuje...Postanowiłam więc coś upichcić.

Wczoraj nie pojechałam do szkoły więc miałam cały dzień. Zrobiłam kotleciki ziemniaczane i są poprostu przepyszne. Lubie wszystko co ziemniaczane: babki ziemniaczane, placki no i teraz kotlety :) Ziemniaki, jajka, mąka sól i pieprz obtaczane w bułce tartej. Mama dodała majeranek i oczywiscie zrobiły sie o niebo lepsze... ma poprostu zaczarowaną ręke :)

 

W zwiazku z tym, że był dzień babci chciałam upiec jakieś zwyczajne, szybkie ciasto.

Znalazłam pełno kremów w szafce i przepis na biszkopt. Oczywiście mi nie wyszedł... ale byłam silna i zrobiłam jeszcze raz.... kolejny też nie wyszedł za dobrze... ale doszłam do wniosku że pasuje na rolade, takową wiec zrobiłam i wyszła całkiem dobra z dodatkiem wiórków kokosowych :)

 

Ostatnio nic mi nie wychodzi i nic mi sie nie chce, może przez tą pogodę... Czekam z utęsknieniem na wiosne :( I polecam MIKA - "RAIN" Piosenka na dziś idealna...

Zastanawiam się czy ktoś to w ogóle czyta...

"I hate days like this"...

15:53, muzycznysmak
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 19 stycznia 2010
studia...

Przez te studia nie mam czasu na to na co mam ochote... a zazwyczaj mam ochote na wszystko jak musze sie uczyc... :D

Sylwester. Może nie był najlepszy ale za to zrobiłam parówki w cieście francuskim, które przyniosły mi sukces ;)

Jak miałam chwilę wolną zrobiłam jabłecznik, ze szczyptą cynamonu i bitej śmietany był o dziwo baaardzo dobry :)

ostatnio słucham i słucham zespołu MUSE idąc ulicą, słuchawki na uszy i ma się wrażenie, że nikt Cie nie widzi... jest się w innym świecie polecam :)

Pozdrawiam

Agata'

A teraz wracam do nauki... ekonomia wzywa :(

22:30, muzycznysmak
Link Dodaj komentarz »
sobota, 05 grudnia 2009
Pomelo

Niestety zmogła mnie grypa, nie mogę wieć gotować, bo kto chciałby jeść moje zarazki :)

Ale kupiłam sobie przed grypą boski owoc:"POMELO",

wygląda jak duży grejpfrut i smakuje podobnie,

tylko jest bardziej słodki i twardy, gorąco polecam,

trafia na liste moich ulubionych owoców :)

Można go kupić teraz praktycznie w każdym supermarkecie,

ja znalazłam swój np. w "biedronce" :)

Znalazłam stare zdjęcie saładki owocowej...

zatęskniłam za latem...

i za ZDROWIEM!

Pozdrawiam

Agata'

15:48, muzycznysmak
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 listopada 2009
Studencko

Czas goni jak głupi a kolokwia się zbliżają...

Przyjeżdżam do domu i jestem cholernia zmęczona, nie mam czasu na cokolwiek innego niż nauka... gotowanie moge sobie wybić z głowy...

Jedyne co dziś było pozytywne to to, że miałam na 16 i że mama kupiła robota kuchennego i wkońcu mamy sokowirówke, zrobiłam sobie sok marchwiowo - jablkowy... pycha... chociaż on umilił mi ten cholerny dzień. :(

Muszę poszukać przepisow na jakieś bomby witaminowe :)

Charlie Winston - Like A Hobo - piosenka godna polecenia...

Pozdrawiam

Agata'

21:46, muzycznysmak
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 15 listopada 2009
ciastkowo...

Trochę się z nimi umęczyłam,

ciasto robi się bardzo szybko i wygodnie wzięłam przepis

z mojego ukochanego bloga: www.mojewypieki.blox.pl.

"Składniki na około 24 ciastka:

  • 1 szklanka mąki pszennej
  • pół łyżeczki soli
  • 225 g miękkiego masła (dałam pół na pół z margaryną)
  • 2/3 szklanki ciemnego brązowego cukru
  • 1 duże żółtko
  • 2/3 szklanki drobno posiekanych orzechów (pekan lub włoskich)
  • połówki orzechów, do dekoracji (pekan lub włoskich)

Mąkę wymieszać z solą. Masło utrzeć z cukrem mikserem na lekką masę. Dodać żółtko, nadal ucierając. Wsypać mąkę, zmiksować, na końcu dodać orzechy i wymieszać.

Z ciasta robić kulki wielkości orzecha włoskiego i układać na blaszce w sporych odstępach (dużo urosną na boki). Ciasto będzie klejące, ale takie ma być (ja nabierałam łyżką, a następnie obtaczałam w mące). Na środku każdego ciasteczka położyć połowę orzecha i mocno wcisnąć.

Piec w temperaturze

160ºC przez około 15 minut. Wyjąć, przestudzić na blaszce, potem szeroką szpatułką przełożyć na kratkę (są bardzo delikatne)."

Mi oczywiście nie wyszły tak pięknie.

I doszłam do wniosku, że ZA DUŻO MASŁA DAŁAM.

Strasznie maślane, na serwetce koniecznie trzeba odsączyć.

Ale i tak się zajadałam :)

Pierwsza tura oczywiście wylądowała w koszu :D

Ale kolejne na szczęście wyszły o niebo lepiej :)


Wieczór trochę biegany, zrobiłam oczywiście o wiele mniej niż chciałam. Zrobiłam ciastka i czeka mnie jeszcze trochę nauki… Ciężkie jest życie studentki ;)

Kolejny wieczór z Płytą HEY, ulubiona piosenka?

Zdecydowanie: „faza delta”

BOOOska muzyka! POLECAM

Miłego wieczoru :)


Pozdrawiam

Agata’

19:48, muzycznysmak
Link Dodaj komentarz »
Bożę… Wstałam o 14…

Jestem śpiochem, który mocno przesadza…

coraz gorzej mi idzie wstawanie…

niedługo prześpię 2 doby :)

A jutro muszę wstać o 5.30… ciekawe jak ja będę wyglądała :)

Myślę… cóż by tu dzisiaj zrobić. Mam ochotę na jakieś ciastka, kruche ciastka.

Poszukam więc przepisu i wieczorem się odezwę :)

Dodaję zdjęcie, które zrobiłam jakiś czas temu…

znalazłam paprykę mamę z dzieckiem. Fajna nie? :)


Muszę dzisiaj robić dużo rzeczy i intensywnie, żebym nie miała wrażenia, że zmarnowałam dzień :)

Czas start…

tapeta na dziś: http://www.digart.pl/praca/4541982/o__o__o_____;%29.html

boska!

14:23, muzycznysmak
Link Dodaj komentarz »
sobota, 14 listopada 2009
na spokojnie i na biało...

Zawsze byłam brana za beztalencie kucharskie...

Od jakiegoś czasu zaczęłam się uczyć, piec, gotować i walczyć z krytyką :) Powiem szczerzę... polubiłam to :)

Miło jest patrzeć jak komuś smakuje to co zrobiłam.

Niestety nie robiłam zdjęć, mam tylko parę starych,

ale od teraz obiecuję, że zacznę je robić.


Dziś miałam strasznie leniwy dzień, spokojny i pełen ponurych refleksji...(i takie bywają).

Umiliła mi go jedynie biała filiżanka czekolady z bitą śmietaną :) Przypomina mi ona wyjazd do Zakopanego z grupą przyjaciół,

tam na Krupówkach co wieczór pijaliśmy czekoladę słuchając góralskich piosenek :)

Czekolada zwie się PUCHATEK :)

Czyli tak samo jak moja ukochana bajka z dzieciństwa :)

Jest to jedna z najtańszych i najpyszniejszych czekolad :)

 

ps. Przesłuchałam dzisiaj płytę HEY - "Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!"

Szczerze polecam na takie wieczory jak mój dzisiejszy.

Nigdy jakoś nie przepadałam za tym zespołem, ale w tej płycie znalazłam coś dla siebie może i wy też znajdziecie :)

Co do tytułu... coś w nim jest hmm?

Zawsze uciekamy od miłości ze strachu a potem żałujemy...

I czujemy, że coś nas w życiu ominęło...

Także nie bójmy się podejmować ryzyko, bo dzięki niemu będziemy szczęśliwi :)


Pozdrawiam

Agata'

 

23:21, muzycznysmak
Link Dodaj komentarz »